wtorek, 3 września 2013

Pasztet Mazowiecki EvraMeat



Pasztet Mazowiecki EvraMeat

W dniu dzisiejszym wrócę do przetworów mięsnych lub umownie określanych jako mięsne bowiem na tapetę trafia pasztet mazowiecki EvraMeat. Dlaczego akurat on? Bo wpadł mi w oko jak leżał na półce z promocjami i zachęcał atrakcyjną ceną. Na blogu udowodniłem że często droższy produkt jest porównywalny z tańszym ale również, że produkt tani często odstaje jakościowo od reszty. Ze względu, że nigdy nie da się tego jednoznacznie stwierdzić na pierwszy rzut oka, trzeba zawsze spojrzeć na opakowanie. Polecam zapoznać się ze składem produktu by w przyszłości wiedzieć na co zwrócić uwagę.

Skład: surowce drobiowe 39% (mięso oddzielone mechaniczne z kurcząt, skórki z kurcząt), woda, wątroba wieprzowa 8,5%, skórki wieprzowe, mąka pszenna (gluten), przyprawy i ekstrakty przypraw (soja), sól, skrobia ziemniaczana, białko sojowe, błonnik pszenny (gluten), wzmacniacz smaku E621, przeciwutleniacz E316.

Mięso oddzielone mechanicznie - czyli tzw. MOM - rozdrobniona masa mięsno-tłuszczowa otrzymywana z elementów zwierzęcych, przeznaczona do jako składnik surowcowy do produkcji przetworów mięsnych. Przemysłowa produkcja MOM jest wykonywana przez odkastniarki oddzielające od kości resztki mięsa, które wcześniej rozdrabnia się na krajarce do kości a następnie sita oddzielają od siebie frakcję mięsną i kostną. Tak oddzielona papką, powiedzmy mięsna trafia do produktów
spożywczych a w raz z nią drobne kawałki kości nieoddzielone przez sita, chrząstki, bardzo dużą ilość tłuszczu i inne badziewie. Z informacji wyszukanych przeze mnie skład MOM jest określany następująco: tkanka mięśniowa 39- 57%, tkanka łączna 36- 53%, tkanka kostna 1- 4%, chrząstki 1- 11%. Największe obok tłuszczu zastrzeżenia budzi tkanka kostna. W porównaniu do mięsa oddzielanego ręcznie, MOM zawiera dużo więcej tłuszczów, barwników hemowych czy jonów metali. O MOM można napisać dużo więcej ale chyba tyle wystarczy. Ja się nie godzę na faszerowanie zbędnym tłuszczem, drobinami kości i wieloma chemicznymi dodatkami które mają zakonserwować MOM.

E621 - glutaminian monosodowy (sodu) - dodatek do produktów wzmacniający smak, używany głownie w zupach w proszku i puszkach oraz niektórych wyrobach mięsnych, drobiowych, warzywnych czy rybnych. Pozytywną sprawą używania glutaminianu sodu jest zredukowanie ilości sodu w pożywieniu przy jednoczesnym zachwianiu smaku potraw. Setki badań potwierdziły że jest substancją bezpieczną dla konsumenta, jeżeli jest spożywany w zalecanych ilościach, jednak ... zbyt duże spożycie tego dodatku jest posądzane m.in. o bóle migrenowe, ślepotę, uderzenia gorąca czy wzmaganie astmy u chorych na nią. Może zawierać GMO.

E316 - izoaskorbinian sodu - syntetyczny izomer kwasu askorbinowego czyli witaminy C, stosowany w produktach mięsnych jako przeciwutleniacz. Uznawany za nieszkodliwy ale nadmierne spożycie może powodować bóle głowy, nudności czy problemy z koncentracją.

W tym wypadku niestety, półkę z tym pasztetem mazowieckim EvraMeat należy omijać szerokim łukiem. Jest to głównie mięso oddzielone mechanicznie (czyli jak mawiał mój znajomy: ozory, kopyta, rogi, chrząstki, uszy, ogony itd.) mieszane z wodą i doprawione glutaminianem sodu. Jak dla mnie bardzo niefartowne połączenie dlatego pasztet EvraMeat otrzymuje oznaczenie BARDZO NIEPOLECANY a ponadto tak jak ostatnio na tłuszcz roślinny utwardzony, tym razem zwracam uwagę na mięso oddzielone mechanicznie. Jest to również bardzo niemile widziany składnik w naszym pożywieniu i radzę zwracać uwagę na jego obecność. Jeszcze to hasło na opakowaniu "dla dobra smaku" - zupełnie nie wiem jak się ma do wątpliwej jakości produktu.

6 komentarzy:

  1. bleeeeeeeh, pasztety i parówki nie powinny istnieć.

    OdpowiedzUsuń
  2. w ogóle nie mam zaufania to takich wyrobów, wolę zrobić sama pasztet w domu, może nie robię zbyt często, ale za to jest to smakołyk :)

    OdpowiedzUsuń
  3. zastanawia mnie, kto w ogóle jeszcze je takie pasztety... nie znam nikogo kto by to jadł, a firmy jakoś nie upadają

    OdpowiedzUsuń
  4. Na MOM jestem wyjątkowo uczulony-jak widzę w składzie dalej już nie czytam.Najczęściej występuje w pasztetach i parówkach.Jako,że jedne i drugie dosyć lubię zawsze wyszukuję te bez MOM-u.Da się-jeśli chodzi o pasztety to nie spotkałem puszkowanych bez MOM-u ale już w tych na wagę można coś znaleźć.Oczywiście cena jest wyższa ale to zrozumiałe.A najbardziej mnie śmieszą te nazwy-"pasztet dziadunia"-czyżby dziadunio producenta (Sokołów) robił pasztet z MOM-u?Parówki bez MOM-u też da się kupić ale oczywiście nie te poniżej 15zł/kg.
    A na marginesie-wpadła mi w ręce gazetka sieci Razem-Lewiatan a w niej konserwa mięsna 300g za-o ile pamiętam-niecałe 2 zł czyli 5 z groszami za kg!I pytanie-co musi być w składzie za taką cenę???Nie odważyłem się sprawdzić...

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...